Przywrócić nam Dziady. Tam, u Wszechmocnego tronu,

Kędy nasz żywot ścisłe odważają szale,

Tam większym jest ciężarem łza jednego sługi,

Którą szczerze wyleje nad tobą u zgonu,

Niż kłamliwe po drukach rozgłaszane żale,

Płatny orszak i kirem powleczone cugi.

Jeśli, żałując śmierci dobrego dziedzica,

Lud zakupioną świecę stawia mu na grobie,

W cieniach wieczności jaśniej błyszczy się ta świéca

Niż tysiąc lamp w niechętnej palonych żałobie.