zrywa się i jakby przypomina się

O dziatki, wy się ze mnie śmiać nie powinniście!

Słuchajcie, znałem pewną kobietę za młodu,

Tak jak ja nieszczęśliwą, z takiego powodu!

Miała takąż sukienkę i na głowie liście.

Gdy weszła do wsi, cała wieś nawałem,

Urągając się z jej biedy,

Pędzi, śmieje się, wykrzyka,

Podrzyźnia, palcem wytyka:

Ja się raz tylko, raz tylko zaśmiałem!