Dobry Księże, i jego przyjmij na gospodę.
KSIĄDZ
Nigdy nie zamykałem drzwi moich przed nędzą.
PUSTELNIK
Ale stój, stój, mój bracie, ja sam go przywiodę.
odchodzi
DZIECIĘ
Cha cha cha! tato, co się jemu dzieje?
Biega i gada ani to, ni owo.
Jakie dziwaczne ubiory!