Noc była najpiękniejsza!

Pamiętam dziś jeszcze:

Na kilka godzin pierwej wylały się deszcze,

Cała ziemia kroplistą połyskała rosą.

Doliny mgła odziewa jakby morze śniegu,

Z tej strony chmura gruba napędzała lawy,

A z tamtej strony księżyc przezierał bladawy,

Gwiazdy toną w błękicie po nocnym obiegu.

Spojrzę... jak raz nade mną świeci gwiazdka wschodnia14;

O, znam ją odtąd dobrze, witamy się co dnia!