Dziatki urosły, ciebie przyprósza siwizna!
KSIĄDZ
pomieszany bierze świecę, wpatruje się
Jak to? znasz mię? to on!... nie... tak..., nie, być nie może!
PUSTELNIK
Gustaw.
KSIĄDZ
Gustaw! ty Gustaw!
ściska
Gustaw! wielki Boże!
Dziatki urosły, ciebie przyprósza siwizna!
pomieszany bierze świecę, wpatruje się
Jak to? znasz mię? to on!... nie... tak..., nie, być nie może!
Gustaw.
Gustaw! ty Gustaw!
ściska
Gustaw! wielki Boże!