Kto temu winien, że piękna dziewczyna,

Żeś czuły? nie twoja wina.

Patrz, mówił dalej robaczek,

Na iskrę, co ze mnie strzela

I cały objaśnia krzaczek.

Zrazu szukałem w niej chluby,

Teraz widzę, że będzie przyczyną mej zguby

I zbawi nieprzyjaciela.

Iluż to braci moich złe jaszczurki spasły70!

Kląłem więc ozdobę własną,