Czułość ją u ludzkości wylewa ołtarza.

Gorzką truciznę sączą tylko łzy zbrodniarza.

GUSTAW

Słuchaj, powiem coś jeszcze... Byłem i w ogrodzie,

Pod tęż porę, w jesieni, przy wieczornym chłodzie,

Też same cieniowane chmurami niebiosa,

Tenże bladawy księżyc i kroplista rosa,

I tuman na kształt z lekka prószącego śniegu;

I gwiazdy toną w błękit po nocnym obiegu,

I taż sama nade mną świeci gwiazdka wschodnia,