Gdyby jedno mgnienie oka,

Nie chcę! nie! i na takie nie zezwolę śluby.

surowo

A ty sercem oziębłym, obojętną twarzą,

Wyrzekłaś słowo mej zguby

I zapaliłaś niecne ogniska,

Którymi łańcuch wiążący nas pryska,

Które się wiecznym piekłem między nami żarzą,

Na moje wieczne męczarnie!

Zabiłaś mię, zwodnico! Nieba cię ukarzą,