Czy nie mnie? pytam, jaka korzyść z mego życia?

Jeszcze w wojnie — mam jakiś talencik do bicia,

I mógłbym kilku dońcom128 grzbiety naszpikować.

Ale w pokoju — cóż stąd, że lat sto przeżyję

I będę klął Moskalów, i umrę — i zgniję.

Na wolności wiek cały byłbym mizerakiem,

Jak proch, albo jak wino miernego gatunku; —

Dziś, gdy wino zatknięto, proch przybito kłakiem,

W kozie mam całą wartość butli i ładunku.

Wytchnąłbym się jak wino z otwartej konewki;