A przed ranną modlitwą duszę wrócim życiu,

I znowu w czystych zmysłów otulim powiciu,

I znowu złożym w ciało, jak w kolebkę złotą.

SCENA VI

Pokój sypialny wspaniały — Senator obraca się na łożu i wzdycha — Dwóch Diabłów nad głową

DIABEŁ I

Spił się, a nie chce spać,

Muszę tak długo stać,

Łajdaku, cicho leż!

Czy go tam kole jeż?