I nie znał ziemi, aż w końcu,

Kiedy wpadł w otchłań ciemnoty;

Kto żalem pragnął wydźwignąć,

Co znikło w przeszłości łonie,

Kto żądzą pragnął doścignąć,

Co ma przyszłość w tajnym łonie;

Kto poznał swój błąd niewcześnie,

O gorszej myśli poprawie,

Mruży oczy, by żyć we śnie

Z tym, czego szukał na jawie;