I powoli wrasta w kamień.

Aż do piersi był już głazem,

A jeszcze mu błyszczą lica

Męstwa i siły wyrazem;

Czułością świeci źrenica.

„Kto jesteś? zaklęty rzecze,

Coś te gmachy zdobył śmiało,

Gdzie tak mnogie pękły miecze,

Tylu wolność postradało”.

„Kto jestem? o, drży świat cały