A drugą kładąc na piersi,

Zaprzysięgliśmy milczeć, i nikt o tym nie wie.

Ale tak, przypominam... tak, jednego razu,

Kiedy przez czarodziejski pędzla wynalazek

Odkradzione jej wdzięki przeniosłem w obrazek,

Przyjaciołom okazać chciałem cud obrazu.

Lecz to, co mnie unosi, ich nawet nie ruszy,

Czułość dla nich zabawą, która nam potrzebą;

Nie mają oka duszy, nie przejrzą do duszy!

Zimnym cyrklem chcą mierzyć piękności zalety!