Kląłem więc ozdobę własną,

Która na mnie śmierć sprowadza,

Chcę, żeby te iskry zgasły;

Ale cóż robić? nie moja w tym władza,

I póki żyję, te iskry nie zgasną”.

po pauzie, pokazując na serce

Tak, póki żyję, te iskry nie zgasną!

DZIECI

A posłuchajcie... a jaki cud, jaki!

Tato, słyszałeś o cudzie?