Tu krwawe z chmur pohańskich świecą się księżyce,

Tam Niemców potrwożonych następują roty;

Każę wodze ukrócić, w toku złożyć groty,

Wpadam, a za mną szabel polskich błyskawice!

Przerzadzają się chmury, wrzask o gwiazdy bije,

Gradem lecą turbany i obcięte szyje,

Janczarów75 zgraja pierzchła lub do piasku wbita,

Zrąbaną z koni jazdę rozniosły kopyta.

Aż pod wał trzebim drogę!... ten wzgórek był wałem.

Tam ona wyszła patrzeć na igraszkę dzieci,