Nie wiem pewnie... nie mogę widzieć za zwierciadłem,
Wściekłość mię oślepiła, poparłem79 ramiona,
Chciałem szyby rozsadzić... i bez duszy padłem...
po pauzie
Myślałem, że bez duszy... tylko bez rozumu!
KSIĄDZ
Nieszczęsny! dobrowolnych szukałeś męczarni.
GUSTAW
Jak trup samotny, obok weselnego tłumu,
Leżałem na zroszonej gorzkim płaczem darni: