Gdy nas wszędzie tożsamość łączy niedościgła,

Bóg osnuł przyszłe węzły,

z żalem największym

a tyś je rozstrzygła81!

mocniej, gniewny

Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!

Postaci twojej zazdroszczą anieli,

A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...

Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!

I honorów świecąca bańka, wewnątrz pusta!