Pewna nadludzka dziewica... kobiéta,

I jeśli ciebie zapyta,

Z czego umarłem? nie mów, że z rozpaczy;

Powiedz, że byłem zawsze rumiany, wesoły,

Żem ani wspomniał nigdy o kochance,

Że sobie grałem w karty, piłem z przyjacioły...

Że ta pijatyka... tańce mi się w tańcu... ot

uderza nogą

skręciła noga.

Z tego umarłem...