I dusza twa w niepokoju,

Ale z dumą się budziła,

Jakby w niepamięci zdroju

Przez noc całą męty piła.

I pamiątki wyższych światów

W głąb ciągnąłeś, jak kaskada,

Gdy w podziemną przepaść wpada,

Ciągnie liście drzew i kwiatów.

Natenczas gorzko płakałem,

Oblicze tuląc w me dłonie;