Zapomnij o mnie. —
KS. LWOWICZ
Amen za was.
KAŻDY Z WIĘŹNIÓW
I za siebie.
JAN SOBOLEWSKI
Tymczasem zajeżdżały inne rzędem długim
Kibitki; — ich wsadzano jednego po drugim.
Rzuciłem wzrok po ludu ściśnionego kupie,
Po wojsku, — wszystkie twarze pobladły jak trupie;