Przy piersiach maleńkie dziecię.

Panie, daj nam zapomogę,

Bo dalej wyżyć nie mogę!

Ale ty, panie, bez duszy!

Hulając w pjanej ochocie,

Przewalając się po złocie,

Hajdukowi rzekłeś z cicha:

„Kto tam gościom trąbi w uszy?

Wypędź żebraczkę, do licha”.

Posłuchał hajduk niecnota,