Kazaliśmy brać w areszt, — ze ślepą kobiétą

Trudno iść, lud się skupił, żołnierza wybito.

Czy mam wpuścić?

SENATOR

E! rady sobie dać nie umiesz —

Wpuścić, tylko aż do pół schodów — czy rozumiesz?

A potem ją sprowadzić — aż w dół — o tak tęgo;

z gestem

Żeby nas nie nudziła więcej swą włóczęgą.

Drugi Lokaj wchodzi i oddaje list Bajkowowi