Chciał pilnować prostej drogi,

Choć mu los wedle zwyczaju

Wszędzie siał ciernie i głogi;

Nareszcie po latach wielu,

W licznych troskach, w ciężkich nudach,

Zapomniał o drogi celu,

Aby znaleźć wczas285 po trudach;

Kto z ziemi patrzył ku słońcu,

Marzył nieba i gwiazd loty

I nie znał ziemi, aż w końcu,