I słuch masz słaby. Pomnisz? dwie temu niedziele288

Zebrało się i krewnych i sąsiadów wiele

Urodziny twe święcić; tyś w milczeniu siedział,

Nic nie słyszał, nikomu nic nie odpowiedział.

Zapytałeś na koniec, po co ta gromada

Zeszła się w dzień powszedni? i czy mrok już pada?

A my przyszli winszować i od kilku godzin

Słońce zaszło, i był to dzień twoich urodzin.

STARZEC

Od tego dnia, ach, jakżem daleko odpłynął!