Ale młodzieniec z przestrachem —

„Stój!” — zawołał na rycerza.

„Weźmi zwierciadło ze ściany

I podaj go w moje ręce,

Niech sam skruszę me kajdany

I uczynię koniec męce”.

Wziął i westchnął, twarz mu zbladła

I zalał się łez strumieniem,

I pocałował zwierciadło —

I cały stał się kamieniem.