Wszystkich ojcowskim udarować okiem.

Koń wzdyma grzywę, żarem z oczu świeci,

Lecz zna, że wiezie najmilszego z gości,

Że wiezie ojca milijonom dzieci,

I sam hamuje ogień swej żywości;

Dzieci przyjść blisko, ojca widzieć mogą.

Koń równym krokiem, równą stąpa drogą:

Zgadniesz, że dojdzie do nieśmiertelności!329

„Car Piotr wypuścił rumakowi wodze,

Widać, że leciał tratując po drodze,