Grób Potockiéj1

W kraju wiosny, pomiędzy rozkosznemi sady,

Uwiędłaś, młoda różo! bo przeszłości chwile,

Ulatując od ciebie jak złote motyle,

Rzuciły w głębi serca pamiątek owady.

Tam na północ, ku Polsce, świécą gwiazd gromady,

Dlaczegoż na téj drodze błyszczy się ich tyle?

Czy wzrok twój, ognia pełen, nim zgasnął w mogile,

Tam wiecznie lecąc, jasne powypalał ślady?

Polko! — i ja dni skończę w samotnéj żałobie: