Jak mgła spuszcza się obóz, błonia szeroko zalega,

Tu i ówdzie migocą straży naczelnych proporce,

Jak łyskania przed burzą. Niemcy stanęli na brzegu,

Mosty po Niemnie rzucili, Kowno dokoła oblegli.

Dzień w dzień od taranów walą się mury i baszty,

Noc w noc miny burzące kopią się w ziemi jak krety,

Pod niebiosami ognistym wznosi się bomba polotem

I jak sokół na ptaki z góry na dachy uderza,

Kowno w gruzy runęło, Litwa do Kiejdan uchodzi;

W gruzach runęły Kiejdany, Litwa po górach i lasach