Gdzie łza upadnie, w zimny głaz przecieka:

Jak gdyby w serce dobrego człowieka.

Jest wieczny ogień w zamku Swentoroga43,

Ten ogień żywią pobożne kapłany;

Jest wieczne źródło na górze Mendoga.

To źródło żywią śniegi i tumany:

Nikt moich westchnień i łez nie podsyca,

A dotąd boli serce i źrenica.

Pieszczoty ojca, matki uściśnienia,

Zamek bogaty, kraina wesoła,