Niechaj mi będzie tak dzika i twarda,

Jak hałas rogów i oręża szczęki

I tak ponura jak klasztorne ściany,

I tak ognista jak samotnik pjany.

Dla nas, co święcim i mordujem ludzi,

Mordercza piosnka niech świętość ogłasza,

Niechaj rozczula i gniewa, i nudzi;

I znowu niechaj znudzonych przestrasza.

Takie jest życie — taka piosnka nasza!...

Kto ją zaśpiewa?... kto?»