Sam ich posłuchasz niedoli,

Własne twe oczy zobaczą.

Patrz w prawo... idzie kochanek.

Patrz, matka idzie z domu,

Patrz w lewo, przyjaciółka.

Wszyscy idą powoli,

I niosą ziółka,

I płaczą.

Kochanek

Marylo! o tej porze