Błysnęło wzdłuż i grom ryknął;

I woda tonią przejrzystą

Odbiła światło, głos zniknął,

A woda, jak dawniej czysta,

Stoi wielka i przejrzysta.

Tę wodę widzę dokoła

I wszystko wiernie odbijam,

I dumne opoki czoła,

I błyskawice pomijam.

Skałom trzeba stać i grozić,