Lecz car chce zasnąć, gwałtem oczy zmruża,

Zaśnie głęboko — dawniej ileż razy

Był ostrzegany od anioła stróża

Mocniej, dobitniej, sennymi obrazy.

„On tak zły nie był, dawniej był człowiekiem;

Powoli wreszcie zszedł aż na tyrana,

Anioły Pańskie uszły, a on z wiekiem

Coraz to głębiej wpadał w moc szatana.

Ostatnią radę, to przeczucie ciche,

Wybije z głowy jak marzenie liche;