Już mokrą szyję pod obłoki wzdyma;

Już! — jeszcze jeden, jeden łańcuch trzyma —

Wkrótce rozkują; — słyszę młotów kucie...”

Rzekł i postrzegłszy, że ktoś słucha z boku,

Zadmuchnął świecę i przepadł w pomroku.

Błysnął i zniknął jak nieszczęść przeczucie,

Które uderzy w serce, niespodziane,

I przejdzie straszne — lecz nie zrozumiane.

Przypisy:

1. Oleszkiewicz — malarz znany w Petersburgu ze swoich cnót, głębokiej nauki i mistycznych przepowiedni. Obacz nekrolog jego w gazetach petersburskich z roku 1830. [Nekrolog Oleszkiewicza skreślony przez Franciszka Malewskiego ukazał się w „Tygodniku Petersburskim” 1831 nr 41; red. WL] [przypis autorski]