A drugą podchyliła do kostek sukienkę.

Tadeusz milczkiem za nią na grzyby pośpieszył.

Zamiar przechadzki bardzo Sędziego ucieszył;

Widział sposób rozjęcia krzykliwego sporu,

A więc krzyknął: «Panowie, po grzyby do boru!

Kto z najpiękniejszym rydzem do stołu przybędzie,

Ten obok najpiękniejszej panienki usiędzie:

Sam ją sobie wybierze. Jeśli znajdzie dama,

Najpiękniejszego chłopca weźmie sobie sama».

Księga trzecia