Wtem zapadło do głębi; jeszcze przez konary

Błysnęło, jako świeca przez okiennic szpary,

I zgasło. I wnet sierpy gromadnie dzwoniące

We zbożach, i grabliska suwane po łące,

Ucichły i stanęły: tak pan Sędzia każe,

U niego ze dniem kończą pracę gospodarze.

«Pan świata wie, jak długo pracować potrzeba;

Słońce, Jego robotnik, kiedy znijdzie37 z nieba,

Czas i ziemianinowi ustępować z pola».

Tak zwykł mawiać pan Sędzia, a Sędziego wola