Tej sceny

Hrabia nie pojął; nie znał wiejskiego zwyczaju:

Więc zdziwiony niezmiernie biegł pędem do gaju.

Grzybów było w bród. Chłopcy biorą krasnolice,

Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,

Co są godłem panieństwa: bo czerw194 ich nie zjada,

I dziwna195, żaden owad na nich nie usiada.

Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,

Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem196.

Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy