Cytryny, bluszcz, orzechy włoskie, nawet figi,

Wysławiając ich kształty, kwiaty i łodygi:

Tadeusz nie przestawał dąsać się i zżymać216,

Na koniec nie mógł dłużej od gniewu wytrzymać.

Był on prostak, lecz umiał czuć wdzięk przyrodzenia217,

I patrząc w las ojczysty, rzekł pełen natchnienia:

«Widziałem w botanicznym wileńskim ogrodzie,

Owe sławione drzewa rosnące na wschodzie

I na południu, w owej pięknej włoskiej ziemi;

Któreż równać się może z drzewami naszemi?