Co pułk spadnie, to cesarz zażyje tabaki.

Aż w końcu, Aleksander ze swoim braciszkiem

Konstantym i z niemieckim cesarzem Franciszkiem,

W nogi z pola; więc cesarz, widząc, że po walce,

Spojrzał na nich, zaśmiał się i otrząsnął palce.

Otóż, jeśli kto z panów, coście tu przytomni,

Będzie w wojsku cesarza, niech to sobie wspomni».

«Ach — zawołał Skołuba — mój księże kwestarzu!

Kiedyż to będzie! Wszak to ile w kalendarzu

Jest świąt, na każde święto Francuzów nam wróżą: