Łyse, skarłowaciałe, robaczliwe278, chore,

Pochyliwszy konary mchem kołtunowate

I pnie garbiąc, brzydkimi grzybami brodate,

Siedzą wokoło wody jak czarownic kupa

Grzejąca się nad kotłem, w którym warzą trupa.

Za tymi jeziorkami już nie tylko krokiem,

Ale daremnie nawet zapuszczać się okiem,

Bo tam już wszystko mglistym zakryte obłokiem,

Co się wiecznie ze trzęskich279 oparzelisk wznosi.

A za tą mgłą na koniec (jak wieść gminna głosi)