Powstanie jako pożar wkoło rozpostarło,

Gdybyśmy my, nabrawszy Moskwie harmat395, znaków,

Zwycięzcy szli powitać wybawców rodaków?...

Ciągniemy! Napoleon, widząc nasze lance,

Pyta, co to za wojsko; my krzyczym: »Powstańce,

Najjaśniejszy Cesarzu! Litwa ochotnicy!«

Pyta: pod czyją wodzą? — »Sędziego Soplicy!«

Ach, któż by potem pisnąć śmiał o Targowicy?...

Bracie, póki Ponarom stać, Niemnowi płynąć,

Póty w Litwie Sopliców imieniowi słynąć;