Demokrata przyjechał z Paryża baronem;

Gdyby żył dłużej, może nową alternatą68,

Z barona przechrzciłby się kiedyś demokratą.

Bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi;

A co Francuz wymyśli, to Polak polubi.

Chwała Bogu, że teraz, jeśli nasza młodzież

Wyjeżdża za granicę, to już nie po odzież,

Nie szukać prawodawstwa w drukarskich kramarniach

Lub wymowy uczyć się w paryskich kawiarniach.

Bo teraz Napoleon, człek mądry a prędki,