Ptastwo piękne, karmione perłowymi krupy473.

Niebaczny Saku, jakiż zapał cię unosi!

Nigdy już odtąd gniewnej nie przebłagasz Zosi.

Gerwazy przypomina starodawne czasy:

Każe sobie podawać od kontuszów pasy

I nimi z Soplicowskiej piwnicy dobywa

Beczki starej siwuchy, dębniaku i piwa.

Jedne wnet odgwożdżono, a drugie ochoczo

Szlachta, gęsta jak mrowie, porywają, toczą

Do zamku; tam na nocleg cały tłum się zbiera,