Udało mi się nieraz do kraju przedzierać,

Rozkazy wodzów nosić, wiadomości zbierać,

Układać zmowy — znają i Galicyjanie

Ten kaptur mnisi — znają i Wielkopolanie!

Pracowałem przy taczkach rok w pruskiej fortecy;

Trzy razy Moskwa kijmi zraniła me plecy,

Raz już wiedli na Sybir; potem Austryjacy,

W Szpilbergu zakopali mnie w lochach do pracy,

W carcer durum... a Pan Bóg wybawił mnie cudem,

I pozwolił umierać między swoim ludem