Usiadają porządkiem, gdzie Wojski ukaże.

Pan Sędzia, skłoniwszy się, opuścił biesiadę.

On na dziedzińcu włościan traktował gromadę;

Zebrawszy ich za stołem na dwa staje547 długim,

Sam siadł na jednym końcu, a pleban na drugim.

Tadeusz i Zofia do stołu nie siedli;

Zajęci częstowaniem włościan, chodząc jedli.

Starożytny był zwyczaj, iż dziedzice nowi

Na pierwszej uczcie sami służyli ludowi.

Tymczasem goście, potraw czekający w sali,