Aż po granicę — po sąsiadów domy.

A jeśli czasem i Moskal się zjawił,

Tyle nam tylko pamiątki zostawił,

Że był w błyszczącym i pięknym mundurze:

Bo węża tylko znaliśmy po skórze577.

I tylko krajów tych obywatele

Jedni zostali wierni przyjaciele,

Jedni dotychczas sprzymierzeńcy pewni!

Bo któż tam mieszkał? Matka, bracia, krewni,

Sąsiedzi dobrzy!... Kogo z nich ubyło,