Tam robią: „Dzieciom zabawki” — tam: „Knuty”.

W ulicach kocze, karety, landary

Mimo ogromu i bystrego lotu

Na łyżwach błysną, znikną bez łoskotu,

Jak w panorama czarodziejskie mary.

Na kozłach koczów angielskich brodaty

Siedzi woźnica; szron mu okrył szaty,

Brodą i wąsy, i brwi; biczem wali;

Przodem na koniach lecą chłopcy mali

W kożuchach, istne dzieci Boreasza;