Jęknęły bronie, szczęknęły pałasze

I wszystko było zmieszane w odmęcie:

Na linijowym kto widział okręcie

Ogromny kocioł, w którym robią kaszę,

Kiedy weń woda z pompy jako z rzeczki

Bucha, a w wodę sypie majtków rzesza

Za jednym razem krup ze cztery beczki,

Potem dziesiątkiem wioseł w kotle miesza; —

Kto zna francuską izbę deputatów,

Większą i stokroć burzliwszą od kotła,