I milcząc, księdza twarz badał.

Ksiądz obrażony chciał zerwać śluby,

Chciał jej z palca zdjąć pierścienie;

Lecz próżne były jego rachuby:

Broniło dłoni ściśnienie.

Martwa dziewica ścisnęła rękę,

Pierścienia wydrzeć nie dała. —

Na tem ja, bracie, kończę piosenkę,

I piosenka moja skonała.

Przypisy: