— „Luli, woła, mój maleńki,

Luli, mój maleńki, luli”. —

Gdy dziecię płakać przestało,

Zawiesza kosz na gałęzi,

I znowu ściska swe ciało,

I główkę nadobną zwęzi.

Znowu ją łuski powleką,

Od boków wyskoczą skrzelki,

Plusła, i tylko nad rzeką

Kipiące pękły bąbelki.